O emocjach słów kilka.

Początek cyklu o emocjach

Czy zastanawiałeś się kiedyś, czym tak naprawdę są emocje? Dlaczego czasem złość pojawia się nagle, a innym razem ogarnia nas ciepło i spokój, którego nie umiemy do końca nazwać? Emocje to coś więcej niż chwilowe uczucia – to jeden z fundamentów naszego człowieczeństwa. Są jak wewnętrzny kompas, który pokazuje, co dla nas ważne, co nas cieszy, a co rani. Ale czym dokładnie są i skąd się biorą?

Emocje – sygnały z wnętrza

Emocje są reakcjami na to, co dzieje się wokół i w nas. To jakby system powiadomień w naszym ciele i umyśle – informują nas o tym, że coś istotnego właśnie się wydarzyło. Nie prosimy ich, by się pojawiły i często nie mamy nad nimi kontroli w momencie ich pojawienia się. Mogą zostać wywołane przez sytuacje, wspomnienia, a nawet myśli – wszystko to, co uznamy za znaczące z perspektywy naszych wartości i potrzeb.

Paul Ekman, jeden z czołowych badaczy emocji, wyróżnił sześć tzw. emocji podstawowych: radość, smutek, złość, strach, zaskoczenie i wstręt. Uważał, że są one uniwersalne i niezależne od kultury – każda z nich wywołuje charakterystyczne zmiany mimiczne i fizjologiczne.

Z kolei Robert Plutchik zaproponował model zwany „kołem emocji”, w którym emocje podstawowe rozłożone są parami przeciwieństw i mają różne natężenie – od lekkiego niepokoju po intensywny strach. Według tego modelu, emocje są jak barwy – mogą się mieszać i tworzyć emocje złożone.

Dwuczynnikowa teoria emocji – emocje to więcej niż uczucie

Ciekawe światło na emocje rzuca również tzw. dwuczynnikowa teoria emocji, opracowana przez Stanleya Schachtera i Jerome’a Singera. Zgodnie z nią, emocje nie są tylko wynikiem fizycznego pobudzenia – np. przyspieszonego tętna czy napięcia mięśni. Potrzebna jest jeszcze interpretacja tego pobudzenia.

Wyobraź sobie, że Twoje serce bije szybciej. Jeśli dzieje się to tuż przed publicznym wystąpieniem, możesz zinterpretować to jako strach. Jeśli to samo uczucie pojawia się w czasie ekscytującej rozmowy z kimś bliskim – jako radość lub ekscytację.

To pokazuje, że emocje nie są jedynie biologiczną reakcją – są też mocno osadzone w naszym sposobie myślenia, doświadczeniach i wrażliwości. To oznacza, że ten sam stan fizjologiczny może zostać odczytany na wiele sposobów.

Emocje vs. nastroje, myśli i uczucia – ważne rozróżnienia

W potocznym języku często mieszamy te pojęcia, ale w psychologii istnieją między nimi wyraźne różnice:

  • Emocje – szybkie, intensywne, wywołane konkretnym bodźcem („czuję złość, bo ktoś mnie obraził”).
  • Nastroje – bardziej rozmyte, długotrwałe, bez wyraźnej przyczyny („czuję się przygnębiony od rana”).
  • Myśli – nasze wewnętrzne dialogi, przekonania i oceny, które mogą wywoływać emocje.
  • Uczucia – subiektywne odczucia emocji, to, jak je przeżywamy na poziomie psychicznym i cielesnym.

Świadomość tych różnic pomaga lepiej zarządzać swoim stanem emocjonalnym i rozumieć jego złożoność. Warto pamiętać też, że myśli i emocje są silnie powiązane – nasze przekonania i interpretacje świata wpływają na to, co czujemy. To, dlatego ta sama sytuacja może wywołać zupełnie inne emocje u różnych osób. Zrozumienie tych różnic pomaga lepiej zarządzać swoim stanem emocjonalnym i nie gubić się w jego złożoności.

Dlaczego emocje są ważne?

Każda emocja – nawet ta trudna – niesie ze sobą ważną informację. Czasem o naszych granicach, czasem o potrzebach. Zamiast je tłumić, warto nauczyć się je rozpoznawać i rozumieć. To pierwszy krok do emocjonalnej dojrzałości i lepszych relacji – zarówno z innymi, jak i samym sobą.

Emocje są czymś więcej niż tylko chwilowym „nastrojem”. To wewnętrzne drogowskazy. Emocje mają funkcję adaptacyjną – przygotowują nas do działania. Strach może ostrzec nas przed zagrożeniem, mobilizuje do ucieczki, gniew do obrony granic, radość zachęca do powtarzania przyjemnych doświadczeń i przypomina, że jesteśmy na dobrej drodze, smutek może pomóc nam przepracować stratę, złość może być początkiem stawiania granic, a wstyd – impulsem do refleksji nad sobą. W naszej kulturze często dzielimy emocje na „pozytywne” i „negatywne”. Tymczasem emocje same w sobie nie są ani dobre, ani złe – są informacyjne. W tej chwili mówimy w psychologii o emocjach przyjemnych i nieprzyjemnych. To od nas zależy, co z nimi zrobimy. Każda z emocji mówi nam coś o naszych potrzebach, wartościach lub zagrożeniach.

Emocje a inteligencja emocjonalna

Skoro emocje są złożone, a ich zrozumienie wymaga refleksji, rodzi się pytanie: jak sobie z nimi radzić? Tu z pomocą przychodzi koncepcja inteligencji emocjonalnej (EI), spopularyzowana przez Daniela Golemana.

Inteligencja emocjonalna to umiejętność:

  • rozpoznawania i nazywania własnych emocji,
  • rozumienia emocji innych ludzi,
  • kontrolowania swoich reakcji emocjonalnych,
  • zarządzania emocjami w relacjach i komunikacji.

Osoby o wysokim poziomie EI są bardziej odporne na stres, lepiej rozwiązują konflikty i skuteczniej budują relacje. Co ważne – inteligencję emocjonalną można rozwijać, m.in. poprzez pracę z emocjami, samoobserwację, praktykę uważności i refleksję nad własnymi reakcjami.

To dopiero początek naszej serii. W kolejnych artykułach przyjrzymy się bliżej emocjom podstawowym i złożonym nauczymy się rozpoznawać ich sygnały i mechanizmy działania. Porozmawiamy o tłumieniu emocji, ich wyrażaniu oraz o tym, jak zbudować większą emocjonalną samoświadomość a tym samym odporność psychiczną.

autor: Magdalena Prowotorow – psycholog

PODOBNE ARTYKUŁY