Recepta na samotność

05-11-18 Sylwia Krajewska 0 komentarzy

Dzisiejsze czasy obfitują w różne sposoby nawiązywania kontaktu z ludźmi na całym świecie. Jednak coraz więcej osób skarży się na samotność. Z jednej strony nowoczesne technologie umożliwiają szybką komunikację, z drugiej strony jest ona powierzchowna i nie sprzyja nawiązywaniu głębszych relacji. Co zrobić, jeśli doskwiera ci brak bliskości z innymi ludźmi?

Czy istnieje sprawdzona recepta na samotność?

Nie znam osoby, która nie chciałaby mieć w swoim życiu grona oddanych, bliskich osób, na które zawsze mogłaby liczyć. Wszyscy mamy potrzebę bycia rozumianym, akceptowanym i kochanym. Niestety bywa tak, że nasze więzi i relacje są kruche, powierzchowne i nie opierają się na prawdziwym porozumieniu. Czujemy się wówczas samotni, a przez to nieszczęśliwi.

Czy można poradzić sobie z tym problemem? Jeśli tak, to w jaki sposób?

Na początek postaraj się ocenić swoją sytuację. Jaka jest rzeczywistość? Czy faktycznie jesteś osobą samotną, czy może to tylko chwilowe odczucie? Być może otaczają cię życzliwi ludzie, jednak ty chwilowo czujesz się przez nich nierozumiany? Wiele osób ma naturalną skłonność do skupiania się na negatywach, to sprzyja zamartwianiu się i może przekrzywiać obiektywny obraz sytuacji.

Po przeanalizowaniu swojej sytuacji możesz dojść do wniosku, że faktycznie twoje życie towarzyskie pozostawia wiele do życzenia, a ilość numerów w telefonie, które chętnie wybierasz jest bardzo krótka. Nie załamuj się, można to zmienić.

Może jesteś introwertykiem lub osobą nieśmiałą. Kontakty z ludźmi wywołują w tobie skrępowanie, więc starasz się od nich stronić. Nic więc dziwnego, że nie otacza cię wianuszek znajomych. Brak pewności siebie i wycofanie, mogą być odbierane jako niechęć do zawierania znajomości. Ktoś może również pomyśleć, że jesteś wyniosły, zarozumiały czy dumny – chociaż wcale tak nie jest.

Z obawy przed odrzuceniem, oceną czy krytyką nie wchodzisz w relacje z innymi ludźmi i twoja samotność zaczyna ci doskwierać. Zamykasz się w sobie i przyjmujesz postawę obronną, aby uprzedzić ewentualny kolejny zawód. Jednak nie tędy droga!

Warto wtedy poprzyglądać się swojej nieśmiałości. Czy pojawia się wtedy, gdy czujesz się zagrożony? Spróbuj temu zaradzić stosując metodę małych kroczków, nie oczekuj jednak, że z dnia na dzień staniesz się duszą towarzystwa. Liczą się najdrobniejsze rzeczy. Podchodź do obcych osób na ulicy i pytaj je o godzinę lub poproś ekspedientkę w sklepie o poradę lub pomoc. Będąc w towarzystwie innych osób, nie martw się o to, że się skompromitujesz. Spróbuj skupić uwagę na innych, np. komplementując sukienkę siedzącej obok kobiety lub przyznając rację wypowiadającej się osobie. W ten sposób łatwiej ci będzie oswoić się z sytuacją i nowym towarzystwem. Osoby nieśmiałe mają tendencję do koncentrowania swojej uwagi na sobie. Wydaje im się, że wszyscy patrzą na nią, widzą każdych ruch czy potknięcie. Nie wyolbrzymiaj swoich problemów i nie nadawaj swoim „wpadkom” większej wagi, niż należy. Czas na zmianę negatywnego nastawienia. Pamiętaj, osoba z ponurą miną, zachowująca dystans, unikając kontaktu wzrokowego i odpowiadając półsłówkami nie przyciągnie nowych ludzi do siebie.

Niepowodzenia w kontaktach z innymi mogą skutkować izolowaniem się od ludzi. Internet czy telefon pomimo łatwości nawiązania kontaktu, nie zastąpią realnego spotkania z drugim człowiekiem.  Wyjdź z domu, otwórz drzwi nie tylko swojego mieszkania, ale umysłu i serca. Spróbuj znaleźć nowych znajomych, którzy mają zainteresowania podobne do twoich. Zapisz się na kurs tańca, do klubu dyskusyjnego, na studia podyplomowe, warsztaty kulinarne, warsztaty fotograficzne lub do grupy aktywistów kulturalnych. Rozejrzyj się w swojej okolicy, czy nie działa w niej jakaś grupa, w której mógłbyś spotkać osoby o tych samych pasjach. Dobrym pomysłem jest również pomoc lokalnemu stowarzyszeniu, organizacji lub fundacji. Wolontariat da ci poczucie sensu w życiu, podniesie samoocenę i pomoże spotkać innych, życzliwych ludzi. Ponadto myślenie o innych rozwija empatię i pomaga wznieść się ponad własne przygnębienie.

Zamiast czekać, aż w twoim życiu pojawią się nowe osoby, rób sam rzeczy, które zwykle robi się w towarzystwie. Idź do kina na film, który chciałeś zobaczyć. Odwiedź nowo otwartą restaurację. Zrób coś co można zrobić w towarzystwie i zrób to sam. Nic nie stoi na przeszkodzie, by zabrać samego siebie na randkę i nie przejmować się brakiem kompanów. Sprawdź, jak się poczujesz.

Z jakiegoś powodu wiele osób myśli o sobie w taki sposób, że są nieciekawi, bezbarwni, nie mają nic do zaoferowania, że nie zasługują na zainteresowanie innych. Największą przeszkodą na drodze do udanego życia towarzyskiego i uczuciowego jest brak akceptacji siebie. Jeśli zaakceptujesz siebie i zaczniesz dawać sobie miłość, na którą zasługujesz, inni sami będą do ciebie lgnęli. Szczęścia nie zapewni ci druga osoba. Nikt nie wypełni pustki w twoim życiu. Ty sam musisz czuć się ze sobą dobrze a wtedy będziesz gotowy do stworzenia zdrowego związku z innymi.

autor: Iwona Figurska